Głodne dusze odchodzą głodne.

23.12.10

Bóg

Odtworzone na szybie autobusu kwiaty
to lato bez tchu.
Chwytasz kłos - dłoń staje się kłosem.
Na nic ci rękawiczki z rodzicielskich żył i potu,
na nic płaszcz, czapka, buty.
Jestem im wdzięczny, to jasne,
ale zawsze szuka się jakiegoś ale
żeby napisać wiersz,
żeby napisać dzień,
zimę następną pomiędzy ostatnią a kolejną.

odtworzone na szybie kwiaty
ach te kwiaty
kocha nie kocha i inne cuda wianki z płatków
mrozu. Ani z lodu nie zerwiesz płatka, ani w dłoni nie
znajdziesz czucia. I jak tu głaskać po policzku
zmrożonym jak syberyjska ziemia?

Ale kwiaty, te kwiaty...
Bez względu na nich, na mnie i na ciebie,
bez względu na to czy świat umrze,
nawet bez względu na wszystko z wyjątkiem Jednego
(to zbyt ważne, by pomijać w rozważaniach),
bez względu na to
Ktoś te kwiaty tu  m u s i a ł  posadzić.

( linia 71 2.12.10 )


- - -


Płeć

Woda kapie rytmicznym stukotem
jak lokomotywa, pożar, albo
defilada totalitarnych czuć
wbijana dzieciom do główek młotem
Chłopczyku bij, a ty dziewczynko kuś.

To jest dychotomia odwieczna, choć
nie o papierosach. Równie dawno
to spisano. Już w Pierwszej Regule
naznaczono nas naiwnością boś
dała się skusić. Ja też bym uległ.

Jestem jak ten drewniany surowy
stół. Jak podłoga, głaz - rzeczą jawną.
Ty zaś bardziej skrzypce, wiolonczela,
włosy - ciepłe dźwięki rosną z głowy.
Ja - prosta i zimna karabela.

Jesteśmy terrorystami, wszyscy.
Niszczymy się nim serca nam skradną.
Dwa przeciwne bieguny tej wojny,
dwa bezkompromisy. Świat się zniszczy
sam, a my? My wciąż będziemy wolni.

Ten wiersz jest o miłosnej historii
w której rozumem ogień zawładnął.
Będziemy wciąż, choć wiatr zniszczy kości,
i będziemy swoją w wiecznej glorii
toczyć bitwę w gonitwie Jedności.

6.12.10



2 komentarze:

Panna Łaskotka pisze...

przepiękna "Płeć". padłam na poduszkę zmiażdżona dokumentnie. chłopaku, skąd Ty takie słowa wyczarowujesz ?
źmno, ale jakby na plusie.
z pozdrowieniami i przeżytych,
J.

Jatej pisze...

Dziękuję. Zbyt często z bezsilności i frustracji, niestety.
Zawsze na plusie, bez względu na termometry.
Pozdrawiam również.
J.