Głodne dusze odchodzą głodne.

25.11.13

tchnienie

kiedy z głowy wyleciał mi szerszeń kruszyno
z palców strzeliła srebrna nić
trzymaj ją uważnie jest pajęczą siecią
w którą łapią się liście i sny

w lesie po zmroku może przebiec wszystko
ale żadne z nas nie przypuszczało
że smuga wśród drzew to zaplątana sarna
a srebro jest mocne wyrywa drzewa ze snu

do wody wpadają na widok śniegu w piórach
kaczek które udają łabędzie nie wiedzą że
ich śpiew nie jest przedśmiertny jest żywy i mocny
one pływają w zaprzęgu między ludzkimi brzegami

kiedy wiatr brzmi jak kołatka do mantr
odbijając się od kościelnej wieży to jest to wiatr wysoki
a gdy drzewo skrzypi jak obrażone to jest to wiatr niski
to jedyna tajemnica natury dostojna jak antaba




2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Kto drzewom mierzwi korony nim wieczną pieśnią ukołysze do snu?

Ję. pisze...

pan mruk co z gąbki ma serce